Znowu u rozstaniu, tym razem od innej strony. Bez żalu. Mniej katastroficznie. Ze spokojem. Przy winie.
Wracamy znowu do Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. W wersji zespołu Fate, albo i nie, utwór "Miłość". Wsłuchajmy się.
***
Zgasiłeś płomień jednym gestem.
Spuszczona głowa, opuszczony wzrok.
Brak słów i chęci do walki,
o to, co przecież tak niby kochasz.
"Jeśli zwątpisz choć jeden raz
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę
Powrotów nie będzie" (Hey - "Mimo wszystko")
Nie będę Cię zatrzymywać
Szanuję wolną wolę i idę
Lecz teraz choćbyś pragnął z całych sił
Powrotów nie będzie.
***
Serce znów zabolało od ciosów twych
Słów rzucanych na wiatr
Marzeń nie przeznaczonych do spełnienie
Obietnic bez pokrycia
Nie było mowy o kompromisach
Najpierw "ja i moje ego",
potem wszystko inne
"Ja tu jestem i tu rządzę"
To mi się podoba, ale nie doceniam.
To mi się nie podoba, ale już wiem...
musimy rozstać się!
Po co walczyć o kogoś,
skoro można wymienić
na lepszy dla oka okaz?
Nie wiem.
Nie umiem.
Nie dowiem się.
***
Bez okazania zaufania
Twardy krok, mierzący krok
"Jesteś tylko moja i mam cię
cały czas na oku" STOP KLATKA
Brak wolności okupywany
Przez brak lojalności
Zmęczenie ciągłe, tylko
niby kogo to obchodzi?
Miłość co nie zazdrości
To dla Ciebie wymysł z bajki
Pycha i męska duma poniosły
Do drzwi wyjściowych
Na pożegnanie
***
Czy ja cię jeszcze kocham,
droga świnko?
Choć po nocach przecież nie szlocham
Czasem niby tęsknię, trochę nie chcę
Wcale mi niczego nie brak
Zapracowana jestem jak zawsze
Nie wiem, nie umiem wytłumaczyć tego
Jednego mogę być pewna
Nie chcę znowu wracać
Już nie.
Wcale nie.
***
Utwór do słuchania: "Kiedy powiem sobie dojść" O.N.A.
"Czy warto było szaleć tak... przez całe życie?
Czy warto spalać się... jak ja.
Czy warto było kochać tak.. aż do bólu?
Czy mogę odejść sobie już?"
Tym sposobem udało mi się zakończyć cykl o mojej przeszłości uczuciowej. Dzięki Bogu. Naprawdę chciałam to zakończyć.
Dzięki za przeczytanie,
stokrotka15
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz