sobota, 11 listopada 2017

Wahania

Zainspirowana piosenką Skubasa "Nie mam dla Ciebie miłości".

***

Mówiłeś, że poczekasz...
Jednak nie chcesz?
Czyżbyś znów był tym
Który rzuca swe puste słowa
Na wiatr

Jeśli tak jest
Odejdź
Proszę
Nie rań mnie


Zostaw mnie
Poradzę sobie
Jak zawsze
Powstanę z popiołów
Nie zasnę


Nie wiem, co myślisz
Kiedy mówisz,
Że kochasz
Że tęsknisz
Czy tylko chcesz odhaczyć na liście?
Czy naprawdę się troszczysz?

Boję się spytać
Może wtedy
Udałoby się
Uzyskać odpowiedzi
A one czasem bolą


Boję się odpowiedzi
Przecież one mogą
Zamienić ten cały strach
W cierpienie
Albo radość


Tego nie wie nikt
Tylko Ty
Gdy bywasz szczery
Jeśli bywasz
To tylko sam ze sobą

***

Przemyślenia o świcie po nieprzespanej nocy. Pozostawię bez komentarza.

Dobranoc,
stokrotka15

Taniec intuicyjny

Zaczęło się od tego, że dawno nie tańczyłam. Szukałam czegoś ciekawego, niekoniecznie tak specjalnego. Zainteresowałam się tym. Czasem zainteresowanie wystarczy.


Inspiracja muzyczna: Ed Sheeran - "I see fire"

***

Zgubiłam się
Nie widziałam już drogi
Powrotu
Jak zawrócić?
Nikt nie powiedział mi gdzie


Wpadłam do Was przypadkiem
W rozbiegu
Pośrodku przeprowadzki
Bez dachu nad głową
I pieniędzy
Choć to wcale nie było ważne


Zaczęliśmy się ruszać
Rozmawiać
Rozważać siebie i tańczyć
Rozgonić emocje po kątach
Wypuścić na spacer
Po prostu na nie popatrzeć


Nie wiedziałam co robię
Ani co się dzieje
"Falowanie i spadanie"
Masowanie, relaksowanie
Twarzą w twarz
Na przód zwrot!


Kierunek nadany
Czas wyruszyć w podróż
Wiem, że jeszcze nie raz zatańczymy
Wymasujemy nasze zbolałe emocje
Co zaczeliśmy, dokończymy

Teraz mówię dziękuję
Za każdy uśmiech
Emocje, ruch, dotyk
Każdy krok do przodu
Ćwiczenie ku rozwoju


Dziękuję.

***

Wiersz napisany w podziękowaniu pewnej wyjątkowej parze, dzięki której zaczęłam znowu tańczyć... po prostu rozwijać się. Mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy.

Z pozdrowieniami,
stokrotka15

czwartek, 2 listopada 2017

JACÓSIU

Ten post chciałabym zadedykować jednej z moich ulubionych piosenek Domowych Melodii. Najpierw pozwolę sobie ją zacytować.

"Czułam od tygodnia,
że mnie nie chcesz kochać
Tak jak w innym czasie
zrobił inny chłopak
Że już w listach piszesz
suchą rzeczywistość
I zanim odejdę,
chcesz by uschło mi to

Pomyślałam: dobra,
nic nie zrobię przecież
Mija drugie lato 
i nie przyjdzie trzecie
Zima zmrozi ślady,
które wydeptałeś
I że znów zatacza
w sercu koło kamień

Jacusiu! czy jak tam Ci było
z tego wszystkiego przybrałam trzy kilo
I przekaż kolegom serdecznie:
już się nie bawię w miłość

Maciusiu! czy jak tam Ci będzie
daruj zaloty, kwiatuszki, gry wstępne
I przekaż kolegom na przyszłość:
już się nie bawię w miłość

Czułam od tygodnia,
że mnie nie chcesz kochać
Tak jak w innym czasie
zrobił inny chłopak
Więc do drugiej zwrotki
resztę dopisz sam, bo
szkoda mi marnować
już na Ciebie czas

Jacusiu! czy jak tam Ci było
z tego wszystkiego przybrałam trzy kilo
I przekaż kolegom serdecznie:
już się nie bawię w miłość

Maciusiu! czy jak tam Ci będzie
daruj zaloty, kwiatuszki, gry wstępne
I przekaż kolegom na przyszłość:
już się nie bawię
już się nie bawię
już się nie bawię w miłość"


Chciałabym to trochę rozwinąć, odnieść, ułożyć... ;)

 Dla mojego zranionego przyjaciela, którego dzisiaj spotkałam.

Tak dawno nie miałam okazji
Spojrzeć Ci w oczy
Popatrzeć w brązowe perełki
Zatopić się w nieznanym


Wiem, ona zraniła Cię
Wiem, on zranił mnie
Wiem, że jesteśmy zranieni
Nie dajmy się

Coś nam się chyba należy
Trochę szacunku, łyżeczka goryczy
Na śniadanie do płatków owsianych
I kawy już nie takiej za mocnej

Za słabe mamy serca
Za otwarte umysły
Z młodzi na gniew
Za starzy na takie głupoty

Nie umiemy się odnalezc
W rezulutnych dywagacjach
Czy kiedys nauczymy sie kochać?
Czy przestaniemy sie bać?

"Życie stanie się modlitwą
Stanie się to, co ma się stać.
Nauczymy się kochać.
Przestaniemy się bać"

Może kiedy już wyleczymy
Nasze zbolałe dusze z sercami
Spojrzymy na siebie ponownie
Z uśmiechem
W jednym kierunku

Pewnie i tak tego nie przeczytasz bo nie odważę się podać tego adresu ale naprawdę się cieszę, że się spotkaliśmy. Dziękuję za zaufanie jakim mnie obdarzyłeś powierzając mi swoją poranioną historię. Dziękuję za każde słowo, gest, miłe przyjęcie mimo mojego zniknięcia z życia towarzyskiego na kilka miesięcy. Dziękuję, że pamiętałeś o mnie. Proszę, nie zapomnij.

Do zobaczenia jutro.

Twoja pierwsza przyjaciółka,
stokrotka15