Znowu coś dla taty, bo zbliża się powoli grudzień.
Chyba nie mam nowej piosenki. Może Adelle "Someone Like You". Dobrze się przy tym płacze, ale to nie o tacie.
***
Drogi tato,
wiem, że już pewnie
ułożyłeś sobie życie Tam.
A ja tutaj nie. I tęsknię.
Jeszcze... i wciąż.
Twoja rodzina wciąż się sypie.
I hurtownia pewnie trochę też.
Dom dosłownie na kawałki
rozpada się.
Ja też się sypię po trochu.
Rozsypałam się i powoli
powoli próbuję wstać,
jak feniks z popiołu.
Nie mam się czego chwycić.
Wiem, ze pewnie czuwasz.
Możesz mi podać rękę, proszę,
daj znać Jemu co i jak.
Pomachaj Aniołkom, by przyszły,
pokój i radość nam niosły.
Daj znać, że wszystko OK.
Wiem, że bez odbioru.
Kocham Cię.
***
Coś w tylu, żałoba rok 4. Zawsze śmieszyło mnie, że moja dalsza rodzina twierdziła, że nie przeszłam żałoby, bo nie chodziłam ubrana na czarno przez rok. Wypchajcie się.
Ukłony,
stokrotka15
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz