Chciałam w końcu napisać coś pozytywnego. Nie wiem, czy mi się udało, bo nie umiem "wymyślać" wierszy. Jak ktoś mi poda temat, to nie umiem nic napisać. Smutne to, ale prawdziwe.
O czymś, bez czego nie da się żyć, a potrafi nieźle dokuczyć.
Utwór jest dość znany. Imagine Dragon "Radioactive"
***
Pulsuje we mnie
Krąży w żyłach
Rodzi ból
Pali
Czasem samo nie chce zgasnąć
Kryje się w ciemnym zaułku
Na końcu korytarza
W łazience
W piosence
Czeka na mnie wciąż
Przeszywa
Nie da się dobrowolnie wyprosić
Manifestuje swą obecność
Nie chce zasnąć
Podsyca płomień
Nie zaspokoja się
***
Trudno mi to skomentować czy zinterpretować. Paliło was kiedyś coś w żyłach? Zapewne wiecie, o co mi chodzi.
Enjoy,
stokrotka15
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz