Kolejna z tych, które pisałam dawno temu. Prawie dokładnie rok temu, na samym początku zeszytu. Tytuł nie należy do mnie, tylko do zespołu Myslovitz. Wiecie więc już, jakiej piosenki słuchać ;)
***
Ostrość dźwięku samotności
W moim sercu znów zagościł
Choć wokół pełno bliskich mi od lat
Nikt nie chce, nie rozumie
Taki czas
Zawsze znajdą się ważniejsze
Gry, książka, chłopak, pranie
Nie ma czasu i nie było
Przyjaźń "skazana" na wyrok
W zawieszeniu
Każdy w swoje głęboko zapatrzony
W izolacji realizuje własny plan
Mimo braku wiary, bez korzeni
Egocentryczna samodzielność zamienia
Zmienia w cień
***
Nic dodać nic ująć. Kropla samotności w morzu goryczy. Tylko tyle.
Oby nikt z was nigdy nie był/czuł się samotny.
Buziaki,
stokrotka15
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz